Gotuję, nie marnuję! Inspiracje kuchni zero waste

Kuchnia jest miejscem, w którym marnujemy najwięcej. Badania ONZ wskazują, że do śmietnika trafia 1,3 miliarda ton żywności! To wystarczająca ilość, by nakarmić aż 3 miliardy ludzi. Tylko w Polsce wyrzucamy 9 milionów ton jedzenia rocznie! To przerażające statystyki, dlatego warto podjąć zdecydowane kroki.

            Zgodnie z ideą zero waste powinniśmy zastanowić się co zrobić, by zminimalizować marnowanie żywności, racjonalnie planować i robić zakupy oraz poznać zasady przechowywania i przetwarzania żywności tak, by w największym stopniu wykorzystać pozostałości a te resztki, które nie nadają się do spożycia – kompostować w odpowiedni sposób.

            Zanim zaczniemy gotować, należy wybrać odpowiednie produkty. Musimy zdać sobie sprawę, że hurtownicy wybierają warzywa i owoce bez skaz, a  to oznacza, że zbyt prosty banan lub krzywa marchewka zostanie spisana na starty – tylko dlatego, że ich kształt nie odpowiada wymaganiom. Warto zatem zaopatrywać się bezpośrednio u rolników, których produkty są równie wartościowe, mimo że mogą nie spełniać narzucanych norm wizualnych. Powinniśmy pamiętać też, że wyrzucane jedzenie to strata ogromnej ilości wody, która obecnie jest na wagę złota. Kolejnym krokiem jest planowanie zakupów. Kupujmy tyle, ile jesteśmy w stanie zjeść. Nie chodźmy na zakupy głodni i nieprzygotowani – sprzyja to wrzucaniem do koszyka zbyt dużej ilości produktów, których nie będziemy w stanie spożyć. Postawmy także na sezonowe produkty. To, czego nie możemy zejść – zamroźmy lub zawekujmy w słoikach. Warzywa i zioła możemy ususzyć.

            To, co w kuchni zero waste najciekawsze to gotowanie z resztek lub części, które do tej pory nie kojarzyły nam się z jadalną częścią. Świetnym przykładem jest pesto z natki rzodkiewki lub marchwi przygotowane z orzechami, olejem lnianym i ząbkiem czosnku. Ta część ma wiele cennych składników. Zawiera w sobie potas, witaminę K i C oraz posiada działanie antyseptyczne. To nie jedyne zastosowanie tych liści! Możecie dodać je do risotto lub przygotować pyszną sałatkę z naci rzodkiewki, jej korzeniem, rukolą, garścią jeżyn i serem pleśniowym. Wasze dzieci lubią wyłącznie obrane jabłka? I na to znaleźliśmy zastosowanie! Z obierek można wykonać kompot, który na pewno trafi w gusta Waszych pociech i Wasze! Wystarczy zagotować pozostałości jabłka, dodać kilka innych owoców (świetnie sprawdzą się jeżyny), rodzynki, cynamon, goździki lub imbir. Obraliście warzywa i chcecie wyrzucić obierki? Błąd! Śmiało możecie ugotować z nich bulion, który będzie idealną bazą zup lub dodającym aromatu dodatkiem do innych dań.

            Kuchnia zero waste to świadome wybory oraz mnóstwo inspiracji. Zanim wyrzucicie coś, co wydaje się nie do spożycia, sprawdźcie dostępne przepisy. Przedstawione przez nas pomysły to tylko początek nowej przygody z gotowaniem!

Autor: Dominika Tomczak